Joanna Łańcucka „Stara Słaboniowa i spiekładuchy”

Joanna Łańcucka „Stara Słaboniowa i spiekładuchy”

 

 

Joanna Łańcucka „Stara Słaboniowa i spiekładuchy”

 

Joanna Łańcucka – pisarka z pasji, plastyczka z  zawodu. Oprócz pisania zajmuje się również czytaniem i haftem artystycznym. Obecnie mieszka w Krakowie.

„Stara Słaboniowa i spiekładuchy” jest pierwszą książką tej autorki, którą czytałam. Jestem nią tak zauroczona i zachwycona, że jeżeli pisarka napisze więcej powieści w takim klimacie, to nie spocznę, póki ich wszystkich nie przeczytam.

Capówka to mała wioska w Polsce, w której wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Mieszkańcy żyją z dnia na dzień, zajęci pracą w domu lub w polu. O pozostałym świecie wiedzą tyle, ile obejrzą w telewizorze albo usłyszą w radiu. Jedną z nielicznej ludności Capówki jest Teofila Słaboniowa – starsza kobieta, wdowa, mieszkająca skromnie wraz z kotem w niewielkiej chatce. Sama nie wie ile ma lat, wciąż tęskni za swoim mężem nieboszczykiem, patrzy i słucha co się we wsi dzieje. Pewnego dnia Capówkę zaczynają nawiedzać przeróżne strzygi i upiory. Jedne pragnące ludzkiej krwi, inne złośliwe, nie dające w nocy spać, kolejne rządne zemsty robią wszystko, by pomścić własną, niespodziewaną śmierć. Wszystkie łączy zamiłowanie do sprawiania bólu, cierpienia i łez.  Każdy z mieszkańców boryka się z własnym demonem, a jedynym ratunkiem jest stara Słaboniowa, która ma ogromną wiedzę na temat sił nieczystych, nie boi się żadnego z nich i pomoże każdemu w odegnaniu jego własnego zła. Mimo ogólnej opinii wiedźmy, większość prędzej czy później zwróci się do Słaboniowej, nawet ci, którzy na swej drodze spotkali samego diabła.

„Stara Słaboniowa i spiekładuchy” to świetna książka w mrocznym i tajemniczym klimacie. Każdy rozdział to inny potwór, inna strzyga mająca na celu uprzykrzenie człowiekowi życia. Znakomita fabuła i pomysłowość autorki sprawiają, że książkę szybko się czyta i trudno przestać. Ogromnym plusem powieści jest jej język – gwara wiejska, którą posługują się wszyscy bohaterowie. Bardzo dokładne opisy postaci i samej wsi dodają książce uroku, a akcja jest o tyle ciekawa, że toczy się powoli i spokojnie. Pokochałam tę lekturę głównie za trzy rzeczy. Po pierwsze, za główną bohaterkę – starszą kobietę posiadającą ogromną wiedzę i ciekawość świata, rządną wiedzy o wsi, ale jednocześnie nie poddającą się plotkom i spekulacjom. Dla każdego mająca czas i dobrą radę, chętna do pomocy i nie bojąca się niczego. Po drugie, za wieś – małą miejscowość, bez udogodnień cywilizacyjnych, gdzie wszyscy żyją jak jedna wielka rodzina. I po trzecie, za tematykę – zawsze lubowałam się w strzygach, zmorach i innych upiorach.

Książka jest doskonała. Czytałam ją z zapartym tchem i żałowałam, że już się skończyła.

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam.

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Najczęściej przeglądane

Opublikowano 25/08/2017, 12:24 przez Książkowy Świat
marta-reich-sztuki-i-sztuczkiMarta Reich „Sztuki i sztuczki” Marta Reich „Sztuki i sztuczki” Czy sztuka i sztuczka to to samo?  W pewnym sensie tak. Oba pojęcia odnoszą się do...
Opublikowano 24/06/2017, 12:35 przez Książkowy Świat
agnieszka-pruska-zwloki-powinny-byc-martweAgnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Agnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Zwłoki to podstawowy i najważniejszy element kryminału. Bez...
Opublikowano 04/06/2017, 11:59 przez Książkowy Świat
mary-sue-ann-zabojcza-podswiadomoscMary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Motyw zabójstw, zwłaszcza brutalnych jest dość często powtarzany w...
Opublikowano 20/05/2017, 12:47 przez Książkowy Świat
carla-mori-krew-pot-i-lzyCarla Mori „Krew, pot i łzy” Carla Mori „Krew, pot i łzy” Czytając „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna podziwiałam autora za odwagę pokazania światu...
Opublikowano 05/05/2017, 15:03 przez Książkowy Świat
grzegorz-wielgus-krzyzowiecGrzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Grzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Epoka średniowiecza od zawsze była moją ulubioną. I bynajmniej nie chodzi tu o królewny...