Neal Shusterman „Podzieleni”

Neal Shusterman „Podzieleni”

Neal Shusterman „Podzieleni”

 

Neal Shusterman to amerykański pisarz, autor książek dla młodzieży i dorosłych. Napisał wiele bestsellerów, ale najbardziej znaną powieścią jest „Podzieleni”. Napisana jako pojedyncza książka, ze względu na ogromny sukces, doczekała się kolejnych dwóch tomów (trzeci w trakcie pisania).

„Podzieleni” to jedna z lepszych książek jakie czytałam i chętnie sięgnę po kolejne jej części.

„Proces, w trakcie którego życie dziecka dobiega końca a mimo to wciąż trwa, nazywany jest ‘Podzieleniem’”.

Przerażająca wizja przyszłości. Świat w którym ludzkie życie straciło na wartości. Społeczeństwo oddające bez skrupułów własne dzieci do podzielenia. Społeczeństwo nie wychowujące i nie pomagające trudnej młodzieży, ale się jej pozbywające. Dojrzali, dorośli, niby inteligentni ludzie, którzy z czystym sumieniem składają swoje potomstwo w ofierze „dla dobra” ludzkości. A w tym bezwzględnym świecie troje głównych bohaterów – Connor, Risa i Lev, skazanych na rozczłonkowanie i ostatecznie na śmierć. Każde z nich jest inne. Każde z innego powodu spotka taki sam los. Każde z nich broni swojego życia za wszelką cenę. Nastolatkowie, obcy sobie z początku, poznają się w momencie ucieczki przed okrutnym losem. W swojej podróży spotykają wielu takich jak oni – nie ważne czy bogatych czy biednych, grubych czy chudych, mądrych czy nie, ważne, że zdrowych, bo tylko tacy nadają się do podzielenia. Ich drogi łączą się, by ostatecznie po wielu mniej lub bardziej niebezpiecznych perypetiach wylądować tam, gdzie nigdy trafić nie chcieli. Do ośrodka donacyjnego. Ośrodka, w którym lekarze nie przestrzegający przysięgi Hipokratesa, bez skrupułów tną człowieka kawałek po kawałku, aż w końcu znika on na zawsze. Connor, Risa i Lev są na liście do podzielenia, ale czy uda im się uniknąć chirurgicznego skalpela?

„Podzieleni nie odchodzili z hukiem – nie odchodzili nawet z płaczem. Odchodzili w ciszy, która towarzyszy płomieniu świecy gaszonej palcami.”

„Podzieleni” to wizja przyszłości, która kiedyś może nastać. Choć wydaje się mało prawdopodobna, to autor tak zręcznie ją opisał, iż nie trudno w nią uwierzyć. Z jednej strony, to opowieść o tym, jak mało warte jest ludzkie życie, skoro oddaje się własne dzieci na śmierć. Z drugiej strony, to historia postępu medycyny, która potrafi przeszczepić z jednego ciała do drugiego każdą jego część, nawet mózg. To także opowieść o młodych ludziach walczących z bezdusznym systemem o przetrwanie we własnym ciele.

Książka jest dobra. Styl prosty i ciekawy. Akcja rozwija się powoli i wzrasta wraz z napięciem. Sam pomysł na powieść jest bardzo oryginalny i niespotykany. „Podzielonych” polubiłam przede wszystkim za bohaterów. Doskonale wykreowanych i bardzo wyraźnie zaznaczonych na tle pozostałej społeczności.

Powieść idealna dla młodzieży i dorosłych. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Najczęściej przeglądane

Opublikowano 25/08/2017, 12:24 przez Książkowy Świat
marta-reich-sztuki-i-sztuczkiMarta Reich „Sztuki i sztuczki” Marta Reich „Sztuki i sztuczki” Czy sztuka i sztuczka to to samo?  W pewnym sensie tak. Oba pojęcia odnoszą się do...
Opublikowano 24/06/2017, 12:35 przez Książkowy Świat
agnieszka-pruska-zwloki-powinny-byc-martweAgnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Agnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Zwłoki to podstawowy i najważniejszy element kryminału. Bez...
Opublikowano 04/06/2017, 11:59 przez Książkowy Świat
mary-sue-ann-zabojcza-podswiadomoscMary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Motyw zabójstw, zwłaszcza brutalnych jest dość często powtarzany w...
Opublikowano 20/05/2017, 12:47 przez Książkowy Świat
carla-mori-krew-pot-i-lzyCarla Mori „Krew, pot i łzy” Carla Mori „Krew, pot i łzy” Czytając „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna podziwiałam autora za odwagę pokazania światu...
Opublikowano 05/05/2017, 15:03 przez Książkowy Świat
grzegorz-wielgus-krzyzowiecGrzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Grzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Epoka średniowiecza od zawsze była moją ulubioną. I bynajmniej nie chodzi tu o królewny...