Zygmunt Miłoszewski „Domofon”

Zygmunt Miłoszewski „Domofon”

Zygmunt Miłoszewski „Domofon”

Zygmunt Miłoszewski to polski powieściopisarz i publicysta. Jest współautorem scenariuszy filmowych i telewizyjnych. Oprócz powieści kryminalnych i sensacyjnych, napisał również trylogię kryminalną („Uwikłanie”, „Ziarno prawdy”, „Gniew”).

Twórczość Miłoszewskiego poznałam w tym roku. Po doskonałej trylogii kryminalnej z moim ulubionym prokuratorem Teodorem Szackim, chętnie sięgnęłam po horror pt. „Domofon”. Jestem nim zachwycona.

Typowy osiedlowy, wielkomiejski blok – wiele pięter, windy, zsyp na śmieci i ciemna, nieprzyjemna piwnica. Wielu mieszkańców, wiele rodzin – każda ma własne problemy, własne życie i koszmary, które spędzają im sen z powiek. Rodzin znających się właściwie tylko z widzenia, których rozmowy polegają wyłącznie na „dzień dobry” i „do widzenia”. Ich życie toczy się powoli, z dnia na dzień. Aż pewnego razu dochodzi do tragedii – jednemu z mieszkańców winda ucina głowę. Sprawa jest bardzo tajemnica, nikt nic nie wiedział, nikt nic nie wie. Brak śladów i świadków sprawia, że policja jest bezradna i uznaje tą śmierć za nieszczęśliwy wypadek. A zło czyhające w piwnicy dopiero się rozkręca i daje o sobie znak każdego dnia.

Historia miejsca na którym powstał blok jest smutna i tragiczna. Dręczy mieszkańców, bo chce być poznana i dostrzeżona. Każda z dusz chciałaby w końcu zaznać spokoju. Czasem za wszelką cenę.

„Domofon” to horror od którego trudno się oderwać. Roi się w nim od tajemnic i mrocznych historii sprzed setek lat. Każdy z bohaterów skrywa w sobie jakiś własny sekret, który prędzej czy później wyjdzie na światło dzienne.

Książka wciągnęła mnie tak bardzo, bo – oprócz tego, że była doskonała pod każdym względem – sama przez większą część życia mieszkałam w takim bloku. Z windami, które jadąc trzęsły się i hałasowały oraz z mroczną piwnicą do której zawsze bałam się wchodzić i nigdy nie szłam do niej sama. Mimo, iż mój blok nie był nawiedzony, przypomniało mi się wiele anegdot związanych z dzieciństwem. Fakt ten w połączeniu z moim ulubionym gatunkiem literackim sprawił, że do „Domofonu” chętnie jeszcze kiedyś powrócę. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Najczęściej przeglądane

Opublikowano 25/08/2017, 12:24 przez Książkowy Świat
marta-reich-sztuki-i-sztuczkiMarta Reich „Sztuki i sztuczki” Marta Reich „Sztuki i sztuczki” Czy sztuka i sztuczka to to samo?  W pewnym sensie tak. Oba pojęcia odnoszą się do...
Opublikowano 24/06/2017, 12:35 przez Książkowy Świat
agnieszka-pruska-zwloki-powinny-byc-martweAgnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Agnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Zwłoki to podstawowy i najważniejszy element kryminału. Bez...
Opublikowano 04/06/2017, 11:59 przez Książkowy Świat
mary-sue-ann-zabojcza-podswiadomoscMary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Motyw zabójstw, zwłaszcza brutalnych jest dość często powtarzany w...
Opublikowano 20/05/2017, 12:47 przez Książkowy Świat
carla-mori-krew-pot-i-lzyCarla Mori „Krew, pot i łzy” Carla Mori „Krew, pot i łzy” Czytając „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna podziwiałam autora za odwagę pokazania światu...
Opublikowano 05/05/2017, 15:03 przez Książkowy Świat
grzegorz-wielgus-krzyzowiecGrzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Grzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Epoka średniowiecza od zawsze była moją ulubioną. I bynajmniej nie chodzi tu o królewny...