Graham Masterton „Czarny anioł”

Graham Masterton „Czarny anioł”

Graham Masterton „Czarny anioł”

Graham Masterton to brytyjski pisarz i twórca horrorów oraz autor wielu poradników z dziedziny erotyki. Pisuje także do wielu czasopism, np. Compopolitan. Wraz z żoną polskiego pochodzenia i synami mieszka w Anglii.

Znam twórczość Mastertona od lat. Pierwszą jego książką, która wpadła mi w ręce była „Zaraza”. Wówczas zakochałam się w stylu Mastertona, w jego umiejętności kreowania bardzo realistycznych postaci oraz bezpośredniości. Kolejnymi powieściami były m.in. „Kostnica”, „Czerwona maska”, „Rook”. Tym razem sięgnęłam po horror pt.: „Czarny anioł”. Autor stanął w niej na wysokości zadania.

W San Francisco zamordowano pięć rodzin. W bardzo brutalny i nieludzki sposób, nie oszczędzając nikogo, nawet zwierząt. Morderca nie pozostawił żadnych śladów. Jest sprytny i ostrożny, jego zbrodnie są bardzo przemyślane i mają na celu skrzywdzenie ludzi w konkretny sposób. Nikt nie wie jak – ochrzczony przez policję „Szatan z mgły” – wybiera swoje ofiary. Rodzin nie łączy żadna wspólna cecha, ani miejsce zamieszkania, ani status społeczny. Wychodzi na to, że swoje ofiary wybiera zupełnie przypadkowo. Porucznik Larry Moggia rozpoczyna śledztwo. Na jaw wychodzi wiele spraw, których w życiu by się nie spodziewał. Okazuje się, że zabójstwa mają związek z duchami i pewnym upadłym aniołem wyrzuconym z nieba przez samego Boga. Ktoś próbuje wskrzesić Beliala – Pana Kłamstwa za wszelką cenę…

Książka „Mroczny anioł” to książka wyjątkowo brutalna. Krew leje się strumieniami, a niektórzy bohaterowie giną w okrutnych okolicznościach z bólem wypisanym na twarzy. Mimo iż uwielbiam horrory, ta powieść nie raz wywoływała u mnie niesmak. Morderstwa przedstawiane są bardzo realistyczne, opisane szczegółowo i w sposób niezwykle przerażający.

„Mroczny anioł” to książka o duchach, tych dobrych i tych złych. A także o walce ze złem, by to nie rozprzestrzeniło się po świecie i nie siało wśród ludzkości spustoszenia. To opowieść o tym, że źli ludzie docierają do celu po trupach, myśląc wyłącznie o własnych korzyściach. O tym, że by pokonać zło trzeba poświęcić wiele, ale dla dobra swojej rodziny w obliczu zagrożenia zrobi się wszystko.

Uwielbiam styl Mastertona z trzech powodów. Po pierwsze za szczerość i bezpośredniość. Autor nigdy nie owija w bawełnę. Sceny z nawet najbardziej okrutną zbrodnią czy najbardziej perwersyjną sceną erotyczną zawsze opisuje w bardzo dokładny sposób. Po drugie, za wyobraźnię. Masterton potrafi wymyślić każdą scenerię bez względu na to czy jest ona prawdziwa czy paranormalna. Opisy końca świata czy zjawisk związanych z okultyzmem to dla niego nie problem. Każda sceneria ma swoich bohaterów, którzy idealnie do niej pasują. Po trzecie, za język. Zrozumiały, prosty, wręcz dosadny. Nie ma w nim domysłów czy spekulacji, wszystko jest powiedziane wprost. Masterton niczego nie ukrywa, niczym się nie krępuje. To, co chce napisać po prostu przelewa na papier.

„Czarnego anioła” polecam wszystkim miłośnikom horrorów, którym nie przeszkadzają brutalne sceny.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Najczęściej przeglądane

Opublikowano 25/08/2017, 12:24 przez Książkowy Świat
marta-reich-sztuki-i-sztuczkiMarta Reich „Sztuki i sztuczki” Marta Reich „Sztuki i sztuczki” Czy sztuka i sztuczka to to samo?  W pewnym sensie tak. Oba pojęcia odnoszą się do...
Opublikowano 24/06/2017, 12:35 przez Książkowy Świat
agnieszka-pruska-zwloki-powinny-byc-martweAgnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Agnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Zwłoki to podstawowy i najważniejszy element kryminału. Bez...
Opublikowano 04/06/2017, 11:59 przez Książkowy Świat
mary-sue-ann-zabojcza-podswiadomoscMary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Motyw zabójstw, zwłaszcza brutalnych jest dość często powtarzany w...
Opublikowano 20/05/2017, 12:47 przez Książkowy Świat
carla-mori-krew-pot-i-lzyCarla Mori „Krew, pot i łzy” Carla Mori „Krew, pot i łzy” Czytając „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna podziwiałam autora za odwagę pokazania światu...
Opublikowano 05/05/2017, 15:03 przez Książkowy Świat
grzegorz-wielgus-krzyzowiecGrzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Grzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Epoka średniowiecza od zawsze była moją ulubioną. I bynajmniej nie chodzi tu o królewny...