Anne Holt "Śmierć demona"

Udostępnij

Anne Holt "Śmierć demona"

Anne Holt „Śmierć demona”

Anne Holt to norweska pisarka i prawniczka. Pracowała w telewizji oraz w Komendzie Policji. Była także ministrem sprawiedliwości. Pierwszą książkę, którą napisała była „Ślepa bogini” (1993). Inne powieści tej pisarki to: „Ósme przykazanie”, „Śmierć demona” oraz „To się nigdy nie zdarza”.

Śmierć demona” to pierwsza książka Annie Holt, którą miałam okazję przeczytać. Mam, co do niej mieszane uczucia.

Olav ma dwanaście lat. Jest trudnym dzieckiem, matka podejrzewa u niego uszkodzenie mózgu, które powoduje u chłopca agresję i częste wybuchy gniewu. Olav trafia do domu dziecka, którego nienawidzi. Za wszelką cenę chce wrócić do swojej mamy. Pewnego dnia wybucha gniewem i w przypływie złych emocji grozi dyrektorce ośrodka śmiercią. Kiedy kobieta zostaje zabita kilka dni późnej, a Olav znika, podejrzenia od razu padają na nastolatka. Chłopak jest poszukiwany przez policję. Udaje mu się skontaktować z matką, która potajemnie zabiera go do domu. Jednakże pewnego wieczoru Olav wychodzi z mieszkania i już nigdy do niego nie wraca. Nie wiadomo, kto jest mordercą, jaki miał motyw i co stało się z narzędziem zbrodni. A podejrzanych jest wielu…

„Śmierć demona” to kilka wątków powiązanych ze sobą. To historia matki chłopca z defektami, która walczy o normalne życie i próbuje pogodzić się z trudnym „charakterem” syna. To historia dziecka, które widzi świat w inny sposób, wszystko rozumie/traktuje dosłownie i nie radzi sobie z negatywnymi emocjami, przez co ciągle wpada w tarapaty. To historia policjantki próbującej rozwikłać sprawę tajemniczej zbrodni popełnionej w domu dziecka, która prywatnie razem ze swoją partnerką chce mieć dziecko, ale boi się je mieć. I na koniec to historie opiekunów pracujących w domu dziecka, którzy starają się jak mogą stworzyć normalny dom tym, którzy nigdy go nie mieli. Wątki te przeplatają się ze sobą, każdy ma swój wkład w fabułę.

Mimo iż „Śmierć demona” to dobry kryminał, czegoś mi w tej książce zabrakło. Niby fabuła była prosta - morderstwo i szukanie sprawcy, ale tych przeplatających się ze sobą wątków było za dużo. Fakt, każdy z nich w pewien sposób się przysłużył, ale równie dobrze niektórych mogłoby w ogóle nie być. Odbierały one fabule pierwsze miejsce na podium. Osobiście bardziej skupiałam się na historiach bohaterów niż na poszukiwaniu wśród nich sprawcy zbrodni. Fakt morderstwa trzeba było wręcz wygrzebywać spośród życiowych perypetii głównych postaci.

Książka jest ciekawa, styl prosty i dostępny dla każdego a fabuła jasna i zrozumiała. Można ją przeczytać, aczkolwiek nie powala na kolana. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Najczęściej przeglądane

Opublikowano 25/08/2017, 12:24 przez Książkowy Świat
marta-reich-sztuki-i-sztuczkiMarta Reich „Sztuki i sztuczki” Marta Reich „Sztuki i sztuczki” Czy sztuka i sztuczka to to samo?  W pewnym sensie tak. Oba pojęcia odnoszą się do...
Opublikowano 24/06/2017, 12:35 przez Książkowy Świat
agnieszka-pruska-zwloki-powinny-byc-martweAgnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Agnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Zwłoki to podstawowy i najważniejszy element kryminału. Bez...
Opublikowano 04/06/2017, 11:59 przez Książkowy Świat
mary-sue-ann-zabojcza-podswiadomoscMary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Motyw zabójstw, zwłaszcza brutalnych jest dość często powtarzany w...
Opublikowano 20/05/2017, 12:47 przez Książkowy Świat
carla-mori-krew-pot-i-lzyCarla Mori „Krew, pot i łzy” Carla Mori „Krew, pot i łzy” Czytając „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna podziwiałam autora za odwagę pokazania światu...
Opublikowano 05/05/2017, 15:03 przez Książkowy Świat
grzegorz-wielgus-krzyzowiecGrzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Grzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Epoka średniowiecza od zawsze była moją ulubioną. I bynajmniej nie chodzi tu o królewny...