Stanisław Grzesiuk "Pięć lat kacetu"

STANISŁAW GRZESIUK "PIĘĆ LAT KACETU"

Stanisław Grzeciuk „Pięć lat kacetu”

Stanisław Grzesiuk był polskim pisarzem, pieśniarzem i elektromechanikiem. Napisał trylogię autobiograficzną: „Boso, ale w Ostrogach”, „Pięć lat kacetu”, „Na marginesie życia”. Zmarł w 1963 roku na gruźlicę płuc.

„Pięć lat kacetu” to jego relacja z pobytu w niemieckich obozach koncentracyjnych.

Grzesiuk przez pięć lat przebywał w trzech różnych obozach - Dachau, Mauthausen i Gusen. Tam zobaczył i przeżył rzeczy, o których nie jeden boi się nawet pomyśleć.

„Człowiek nigdy nie wiedział, czy za godzinę będzie jeszcze żył. Umęczony ciężką pracą, bity, głodny, jedzony przez wszy, pchły, mendy, toczony przez liszaje, wrzody i świerzb – to właśnie ja, tysiące takich samych jak ja […]”. Te słowa najlepiej opisują „życie” w obozach. Codzienność, jakiej nikt nigdy nie chciałby przeżyć. Jednakże, w tak nieludzkich i niemoralnych warunkach, jakie panowały w obozach, Grzesiuk znalazł przyjaciół, z którymi utrzymywał kontakt aż do swojej śmierci. Niewiarygodne jest to, że nawet wśród oprawców znalazł się taki, który pomógł czy nawet uratował życie niejednemu więźniowi. Grzesiuk wielokrotnie o nich wspominał. I szanował.

Autor jak każdy więzień starał się przeżyć za wszelką cenę. Zdobywał jedzenie i ubrania (muszę przyznać, że pomysłów mu nie brakowało), migał się od pracy i jak mógł unikał Niemców i ich bykowców. Uratował wiele istnień dzieląc się miską obozowej zupy lub chlebem czy oddając swoje własne buty. W tak trudnych warunkach przy życiu trzymała go nadzieja, że kiedyś wojna się skończy, że kiedyś wyjdzie z obozu jako wolny człowiek i że kiedyś jeszcze zobaczy swoją rodzinę – żywą.

Książek o obozach koncentracyjnych jest wiele. Jednakże są dwie rzeczy, które wyróżniają „Pięć lat kacetu” spośród pozostałych. Po pierwsze styl pisania bohatera/autora. Prosty, bez zbędnych, skomplikowanych i nudnych opisów. Autor swoje wspomnienia przelał na papier bez żadnych ubarwień czy niepotrzebnych dygresji. Po drugie – poczucie humoru. Aż trudno uwierzyć, że w historii pełnej śmierci, głodu i ludzkiego cierpienia znajdzie się miejsce na szczyptę humoru, ale Grzesiuk często wtrącał jakiś żart czy śmieszną anegdotę. Ten „myk” sprawił, że książkę łatwiej się czyta i utwierdził w przekonaniu, że śmiech pomaga przetrwać nawet najcięższe chwile.

Uważam, że każdy powinien przeczytać „Pięć lat kacetu”, by poznać historię drugiej wojny światowej i jej najmroczniejszego aspektu – obozów koncentracyjnych. Każdy powinien wiedzieć jak wyglądało obozowe życie, by więcej coś takiego się nie powtórzyło.

Tę recenzję zakończę słowami jednego z bohaterów książki: „Ci, którzy nie byli sami w obozie, niech nie sądzą tych, którzy tam przebywali.”

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Najczęściej przeglądane

Opublikowano 25/08/2017, 12:24 przez Książkowy Świat
marta-reich-sztuki-i-sztuczkiMarta Reich „Sztuki i sztuczki” Marta Reich „Sztuki i sztuczki” Czy sztuka i sztuczka to to samo?  W pewnym sensie tak. Oba pojęcia odnoszą się do...
Opublikowano 24/06/2017, 12:35 przez Książkowy Świat
agnieszka-pruska-zwloki-powinny-byc-martweAgnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Agnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Zwłoki to podstawowy i najważniejszy element kryminału. Bez...
Opublikowano 04/06/2017, 11:59 przez Książkowy Świat
mary-sue-ann-zabojcza-podswiadomoscMary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Motyw zabójstw, zwłaszcza brutalnych jest dość często powtarzany w...
Opublikowano 20/05/2017, 12:47 przez Książkowy Świat
carla-mori-krew-pot-i-lzyCarla Mori „Krew, pot i łzy” Carla Mori „Krew, pot i łzy” Czytając „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna podziwiałam autora za odwagę pokazania światu...
Opublikowano 05/05/2017, 15:03 przez Książkowy Świat
grzegorz-wielgus-krzyzowiecGrzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Grzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Epoka średniowiecza od zawsze była moją ulubioną. I bynajmniej nie chodzi tu o królewny...