Zygmunt Miłoszewski "Ziarno prawdy"

Udostępnij

Zygmunt Miłoszewski „Ziarno prawdy”

Zygmunt Miłoszewski to polski powieściopisarz. Debiutował powieścią grozy „Domofon” (2005 rok). Dzięki trylogii z prokuratorem Szackim („Uwikłanie”, „Ziarno prawdy”, „Gniew”) zyskał międzynarodową sławę.

„Ziarno prawdy” to pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam. Zachwyciła mnie tak bardzo, że chętnie sięgnę po inne. Zwłaszcza te z Teodorem Szackim w roli głównej.

Prokurator Teodor Szacki mieszka od niedawna w Sandomierzu. Po rozwodzie czuje się samotny, nie może sobie nikogo znaleźć. Przygodne romanse nie dają mu satysfakcji. W dodatku tęskni za swoją córką Helcią, która mieszka z matką w Warszawie. Pewnego dnia dostaje sprawę tajemniczego morderstwa młodej kobiety, znanej i szanowanej działaczki społecznej. Wraz z Basią Sobieraj rozpoczyna śledztwo. Cała otoczka związana z morderstwem w pewien sposób wiąże się z żydowskimi obyczajami. Głównym podejrzanym jest mąż denatki. Jednakże, kiedy mężczyzna ginie w równie dziwnych okolicznościach, Szacki traci wątek. Zbyt wiele jest symboli, których nikt nie potrafi odgadnąć, zbyt wiele tajemnic. Kiedy ginie trzecia osoba poniekąd związana z poprzednimi ofiarami, prokurator dochodzi do wniosku, że zabójstwa mogą być ze sobą powiązane wydarzeniami sprzed kilkudziesięciu lat. Zemsta krwi to idealny motyw, ale niestety podszyty kłamstwami. Mordercą okazuje się ktoś zupełnie inny, niż wszyscy przypuszczali. Natomiast przyczyna morderstw okazuje się błaha i stara jak świat.

Książka świetna pod każdym względem. Doskonale skonstruowana intryga. Akcja toczy się powoli, a tajemnice są wyjaśniane w odpowiednich momentach. Powieść to po części zbiór myśli Szackiego, jego podejrzeń, pomysłów i wątpliwości. Prokurator ma bardzo bystry umysł. Potrafi powiązać fakty i dojść do kluczowych wniosków.

„Ziarno prawdy” podobało mi się z wielu powodów, ale z trzech tęsknię za nią do dziś. Po pierwsze, intryga – pełna tajemnic, sekretów skrywanych przez lata, naszpikowana symbolami i zagadkami. Mroczna i długo niedająca się rozwiązać. Po drugie bohaterowie – sam Szacki to świetny w swoim fachu prokurator, którego nie sposób nie lubić. Nawet, jeśli w danym momencie pominął jakieś szczegóły w sprawie, to prędzej czy później przypomni sobie o nich i połączy w logiczną całość. Całość, która ostatecznie pozwoli na rozwiązanie sprawy. Uwielbiałam te momenty, kiedy wiązał jeden wątek z drugim i nakreślał przebieg wydarzeń. Po trzecie, opis miasta, pięknego Sandomierza. Doskonała znajomość zabytków, barów i ulic. Czytając to można odnieść wrażenie, że właśnie stamtąd wróciliśmy.

Polecam tę książkę fanom kryminałów, miłośnikom twórczości Zygmunta Miłoszewskiego oraz wszystkim pozostałym czytelnikom. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Najczęściej przeglądane

Opublikowano 25/08/2017, 12:24 przez Książkowy Świat
marta-reich-sztuki-i-sztuczkiMarta Reich „Sztuki i sztuczki” Marta Reich „Sztuki i sztuczki” Czy sztuka i sztuczka to to samo?  W pewnym sensie tak. Oba pojęcia odnoszą się do...
Opublikowano 24/06/2017, 12:35 przez Książkowy Świat
agnieszka-pruska-zwloki-powinny-byc-martweAgnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Agnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Zwłoki to podstawowy i najważniejszy element kryminału. Bez...
Opublikowano 04/06/2017, 11:59 przez Książkowy Świat
mary-sue-ann-zabojcza-podswiadomoscMary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Motyw zabójstw, zwłaszcza brutalnych jest dość często powtarzany w...
Opublikowano 20/05/2017, 12:47 przez Książkowy Świat
carla-mori-krew-pot-i-lzyCarla Mori „Krew, pot i łzy” Carla Mori „Krew, pot i łzy” Czytając „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna podziwiałam autora za odwagę pokazania światu...
Opublikowano 05/05/2017, 15:03 przez Książkowy Świat
grzegorz-wielgus-krzyzowiecGrzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Grzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Epoka średniowiecza od zawsze była moją ulubioną. I bynajmniej nie chodzi tu o królewny...